Bovskie Historie

Pogadajmy o błogosławieństwie

Czy filmować błogosławieństwo? Czy fotografować? Jak to zaplanować? Mamy klęknąć czy stać? Czy robi się błogosławieństwo rodziców na ceremonii humanistycznej? To możliwe? Nie mamy zielonego pojęcia! Powiedzcie proszę co zrobić. Błogosławieństwo to jedno z najczęściej padających zagadnień na rozmowie z nami. I nic w tym dziwnego! My “bierzemy ślub co tydzień” – Wy pierwszy raz!

Błogosławieństwo nie jest zarezerwowane wyłącznie dla katolików!

Zacznijmy od faktów! Błogosławieństwo słusznie kojarzy nam się i jest obrzędem tradycji biblijnej i chrześcijańskiej. W klasycznym wydaniu najbliższa rodzina pary młodej udziela błogosławieństwa i wykonuje znak krzyża, udzielając swojego wsparcia dla narzeczonych na dalszą drogę życia. Jest to swego rodzaju “życzenie”.

Ale! To nie oznacza, że błogosławieństwo jest zarezerwowane wyłącznie dla wiary chrześcijańskiej. Istnieje nawet taki termin jak “błogosławieństwo humanistyczne” – wiedzieliście o tym? Różnica jest tylko taka, że błogosławieństwo humanistyczne nie ma charakteru sakralnego. A zamiast odwołań do Boga czy instytucji kościelnych opiera się na wartościach miłości, szacunku, wolności oraz wspierania najbliższych.

W Bovskich Historiach widziałyśmy już różne historie i zupełnie szczerze mamy inną – własną definicję błogosławieństwa. Dla nas jest to po prostu każda sytuacja, kazdy moment uchwycony najczęściej w trakcie przygotowań (chociaż to nie reguła), w którym odczujemy, że właśnie wytwarza się szczególna atmosfera, która nosi znamiona błogosławieństwa. Nawet nie wiecie jak często jest to forma spontaniczna! A dla nas spontaniczna często oznacza najpiękniejsza. Dlaczego? Bo nie jest podyktowana harmonogramem dnia, nie jest celowo zaplanowana! A tam gdzie nie ma planu wkrada się szczera spontaniczność, emocja chwili, łzy, wzruszenie, ekscytacja, skupienie.

Dla nas błogosławieństwem może być rekacja taty na widok córki i słowa jej przekazane, to może być łza na policzku mamy, która jest dumna ze swojego syna i złoży mu najserdeczniejsze życzenia na osobności. To mogą być dziadki, którzy właśnie wchodzą do kościoła i spotkali w progu wnuków gotowych do ceremonii albo grupa przyjaciółek, która towarzyszy Pannie młodej i w skupieniu trzyma ją za ręce, modląc się lub afirmując o szczęście i miłość dla przyjaciółki. To są dla nas sytuacje “błogosławione”.

Nie, nie musicie mieć błogosławieństwa w harmonogramie. I nie! Nie musicie mieć tego uwiecznionego na foto&film.

Fakt – na naszych ślubach zaaranżowane błogosławieństwo (będące częścią harmonogramu) jest częściej fotografowane niż filmowane. Jeżeli jest filmowane w 90% przypadków zostaje oddane jako materiał dodatkowy poza filmem ślubnym głównym. Wow! Dlaczego?

Powodów znajdzie się kilka. I opowiemy Wam bez ściemy. W fotografii prosta sprawa – dostaniecie kilka fotek z kluczowych momentów. W filmie sprawa nie jest oczywista. I na tym się skupimy.

Metraż filmu – wiecie, że nie robimy tradycyjnych filmów. Najbardziej popularnym pakietem w Bovskich Historiach jest FILM15, czyli 15 minutowy film z całego dnia ceremonii i wesela. W tych metrażach po prostu wolimy skupić się na tych najbardziej kluczowych momentach wnoszących do filmu treść, która pozwoli na spójny scenariusz. Wybierane są też te sceny, które niosą za sobą najwięcej emocji. Te, które nie mieszczą się w schemacie, nie są regułą, wydarzyły się na tym ślubie i są o tych ludziach, o których historię tworzymy poprzez film. Błogosławieństwo podyktowane harmonogramem dnia, często jest schematyczne. Dłuższe elementy z momentu tradycyjnego błogosławieństwa być może ujawnią się w FILM25, na pewno w FILM35.

Trudne warunki – bardzo często błogosławieństwo jako element harmonogramu jest zaplanowane w pomieszczeniu. Rzadko zdarza się, żeby była to duża przestrzeń, a często towarzyszy Wam więcej osób niż sami rodzice. W takich warunkach ciężko o tzw. “long”. Najczęściej nagrywamy to we fragmenty. Dlaczego? Mamy małą, przestrzeń, wąski kadr, chodzącego fotografa, często dwóch filmowców i przemieszczających się ludzi. Do tego dochodzi kwestia światła, ustawności pomieszczenia – umówmy się – gimnastyka o dobry, wartościowy kadr.

Reżyserka – jesteśmy ekspertami w naturalnych kadrach, tych spontanicznych, w tych które niejako “podglądamy od boków”, nagrywamy z dystansu. Nie każdy jest filmowany codzinnie, często wogóle lub tylko okazjonalnie. Uwierzcie nam, że kamera w sytuacji tradycyjnego błogosławieństwa może narobić więcej stresu niż pożytku. To będzie widać w mimice twarzy, w skrępowaniu. Dodajcie do tego ciasne pomieszczenie i gwarantujemy lipę.

Zbierając powyższe w całość – jeżeli widzimy “błogosławieństwo” jako punkt w harmonogramie zawsze przegadamy to z Wami na rozmowie przedślubnej i ustalimy z Wami czy to jest Wasz priorytet.

Zrobiliśmy to! Połączyliśmy błogosławieństwo religijne z humanistycznym. Możliwe?

Tak! To jest możliwe! Historia Justyny i Camila pokazała nam, że jest na to przestrzeń. Błogosławieństwo religijne odbyło się podczas ceremonii ślubu humanistycznego.

Justyna i Camilo zaplanowali swój ślub w charakterze humanistycznym – świeckim. Była to ich świadoma decycja. Natomiast bardzo duży szacunek dla tradycji, w jakiej zostali wychowani przez rodziców zdecydował o włączeniu elementu błogosławieństwa chrześcijańskiego do przebiegu ceremonii humanistycznej. Para młoda chciała dać rodzicom przestrzeń na udzielenie im błogosławieństwa w wierze, którą praktykują na codzień ich rodzice. Ten piękny gest w stronę rodziców odbył się podczas ceremonii zaślubin. Był to moment unikalny, jedyny w swoim rodzaju i odbył się tuż przed wypowiedzeniem spersonalizowanych przysiąg. Z naszego punktu widzenia to przepiękny gest i bardzo uroczysta forma zaangażowania rodziców w przebieg ceremonii. Przepiękny moment wzruszenia i zadumy. A jednocześnie dobry kompromis w przypadku rodzin, w których mamy sytuację osób praktukujących i niepraktykujących wiarę.

Stać? Uklęknąć? Co robić?

Nie, na błogosławieństwie nie trzeba klęczeć. Choć klęczenie jest głęboko zakorzenione w polskiej tradycji jako znak szacunku i pokory, stanie jest w pełni akceptowalną alternatywą. Zarówno w przypadku tradycyjnego błogosławieństwa pary młodej przez rodziców w domu, jak i błogosławieństw udzielanych w kościele, ostateczna forma zależy wyłącznie od Twoich preferencji, wygody oraz zdrowia.

Tutaj warto jest też wrócić się na chwilę do fragmentu o filmie na błogosławieństwie, w szczególności do tej części o kadrowaniu i ciansych przestrzeniach. My w takich sytuacjach rekomendujemy stać.

Błogosławieństwo nie musi być w domu!

Błogosławieństwo nie musi odbyć się w domu. Może odbyć się ono w każdym innym miejscu. Warto zadbać tylko o to, aby było to odpowiednie miejsce dla okoliczności – Ogród, świątynia, kościół, plebania, miejsce uroczystości plenerowej. Jeżeli błogosławieństwo jest elementem harmonogramu dnia, zadbajcie o wyłączność dla siebie, o ciszę i zapewnienie sobie ogółu warunków, w których to Wy będziecie czuć się komfortowo, a otoczenie będzie adekwatne do wyjątkowości tego momentu z najbliższymi.

Jak już wiecie, błogosławieństwo może być też elementem Waszej uroczystości – zarówno tej kościelnej, jak i świeckiej.

Od nas na koniec

Mówcie o Waszych potrzebach na głos, informujcie nas o tym, co macie zaplanowane w dniu ślubu. Mamy doświadczenie i dużo widzieliśmy. Możemy Wam podpowiedzieć, ale zawsze ostatnie słowo zostawimy Wam – to w końcu Wasz dzień i ma być po Waszemu.

KONTAKT

Czas na Waszą historię.

Tutaj zaczyna się nasza wspólna droga. Opowiedzcie nam trochę o sobie, swoim dniu i tym, co jest dla Was ważne. Zobaczymy, czy stworzymy razem kolejną Bovską Historię.

Przewijanie do góry